O BOGU

Jest tylko jedno takie Imię…

Wrzesień 28, 2017

Do napisania tekstu, który znajdziesz poniżej zmotywowały mnie dwa świadectwa: kobiety, która została zgwałcona i w wyniku tego gwałtu zaszła w ciążę i postanowiła dziecko urodzić oraz świadectwo Bożego człowieka – mężczyzny, który na każdym kroku pokazuje mi, że warto stawać w prawdzie o sobie. Zdaję sobie sprawę, że to kuriozalne połączenie…

Kiedy przeczytałam świadectwo tej dzielnej kobiety – o jej ogromnej traumie i o zwycięstwie Miłości w tym wszystkim, pojawiło się we mnie pragnienie opowiedzenia swojej historii.. okupionej bólem i łzami.. wierzę jednak, że Prawda wyzwala.

Pozwól, że zapytam… Przeżyłaś, przeżyłeś taki moment w swoim życiu, kiedy to Twoja seksualna wolność była zagrożona? Czy zdarzyło się, że ktoś Cię w tej sferze do czegoś zmusił, czegoś pozbawił, w jakiś sposób upodlił? Wkroczył i zabrał Ci Twoją wolność? Co wtedy czułaś/czułeś? Jak postrzegałaś siebie, ludzi, całą tą sytuację, agresora?… Ile kosztował Cię powrót do równowagi fizycznej, psychicznej? Jak długo bałaś się wychodzić z domu? Ilu ludzi było w stanie Cię wtedy zrozumieć, współczuć Ci, okazać miłość zamiast oceniać? Jak bardzo bolały rany fizyczne i psychiczne? Jak czujesz się teraz? Jak patrzysz na to z perspektywy czasu? Czy wybaczyłaś agresorowi, światu, Bogu, sobie samej?…

Do mnie to wspomnienie wraca co jakiś czas… Byłam wtedy dzieckiem.. Wyrządzono mi krzywdę tam, gdzie powinnam się czuć bezpiecznie, wśród ludzi, których znam, lubię, cenię…ich też znałam, lubiłam. Od tamtej pory przez lata nie potrafiłam znaleźć sobie swojego miejsca.. wszędzie czułam zagrożenie.. Przestałam ufać ludziom, których znałam i którzy byli dla mnie dobrzy.. Wciąż zdarza się, że oglądam się za siebie, kiedy przemierzam samotnie jakieś miejsce. Wcale nie musi być odludne i ciemne.. Wtedy takie nie było.. Też tak masz? A może masz tak, że mijając TAMTO miejsce, wciąż oczami wyobraźni widzisz obraz TAMTEJ chwili?… Do mnie wraca za każdym razem. Mimo, że tak de facto – nie zostałam zgwałcona. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić bólu, jaki rozrywa serce kobiety, której tę wolność seksualną w pełni odebrano, którą próbowano obedrzeć z godności, którą tak bardzo skrzywdzono… Nie jestem w stanie wyobrazić sobie Twojego bólu, sama przecież przeżyłam tylko jego namiastkę… chcę jednak, byś wiedziała, że … Jestem z Tobą… że.. On jest z Tobą.. Chcę Ci powiedzieć, że jest takie Miejsce, w którym można poczuć ukojenie…w którym można czuć się bezpiecznie.. gdzie ból przeradza się w nadzieję, a nienawiść w wybaczenie.. w którym możesz być po prostu sobą…. że jest takie jedno Imię, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, spraw beznadziejnych, ran zbyt głębokich,..

Jest tylko jedno takie imię, które otula miłością. JEZUS.

Może ci się spodobać również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.