O BOGU O MNIE

Zbyt nieidealna na miłość…

23 lutego, 2018

Jestem za słaba. Za głupia. Za trudna. Zbyt wrażliwa. Uparta. Egoistyczna. Za niska. Za gruba. Mam za długi nos. Za krótkie nogi. Za mało wiem, za mało umiem, wciąż jeszcze muszę się naprawiać. Wciąż jeszcze pracować. To nie jest dobry moment. Jestem zbyt grzeszna, brudna i odrażająca. Zbyt nieidealna, żeby pozwolić sobie na miłość. Zbyt nieidealna, by ktoś pozwolił sobie na miłość do mnie. Zbyt nieidealna dla siebie. Zbyt nieidealna dla innych.

Ja. Pierwsze, co widzę, kiedy patrzę na siebie, to ta nieidealność.

Fizyczna. Psychiczna. Emocjonalna. Duchowa.

Porażka w każdym miejscu i na każdym polu. Samo w sobie nazwanie tego, nie zachęca do kochania. Ty pewnie też masz takie miejsca w sobie, o których mówisz: Z tym to się nie nadaję, a z tym to mnie nikt nie zechce, a tutaj to już w ogóle jest porażka, to się nawet nie będę wychylać. A przecież to, co my sami wiemy o sobie, to nie wszystko. Wewnętrzny krytyk to jeszcze nie wszystko. Są jeszcze inne rany. Bo ktoś już kiedyś nie dał miłości, nie nauczył tej miłości dawać i brać… Albo kto inny powiedział: Ciebie nie można kochać. Tobie nie można ufać. Do niczego się nie nadajesz. Jesteś nikim.

Nieidealna dla siebie. Nieidealna dla innych. Zbyt nieidealna na miłość ludzką.

Idealna dla Niego. Idealna na Bożą Miłość.

Jestem niedoskonała. Jestem kochana.

Prawdziwą miłością, a nie jakąś udawaną. Taką aż po krzyż.

Najlepszą miłością, która kocha też te moje wszystkie wady, niedoskonałości, nieidealności.

On jeden chce mnie właśnie taką. On jeden na pewno.

Nie dopiero wtedy, kiedy schudnę, przejdę terapię albo zacznę wreszcie prowadzić życie bezgrzeszne.

Kocha. Pragnie. Tutaj. Teraz.

Aż tak bardzo, że wyrył sobie mnie na obu Swych dłoniach.

Na wieczność.

Może ci się spodobać również

3 komentarze

  • Odpowiedz Chemczer 23 lutego, 2018 z 13:40

    Cześć, Marto! Dobrze znam to, o czym tak ładnie piszesz. Też cały czas się zmagam z takim myśleniem, że jestem “zbyt taka, za bardzo jakaś”. Tak naprawdę nic nie może zapełnić tej niewystarczalności w nas, oprócz Boga i uświadomienie sobie tego jest nam potrzebne. Takie niedoskonałości, moim zdaniem, są też po to, abyśmy nauczyli się naprawdę kochać, kochać pomimo nich, kochać całkowicie, a przynajmniej się starali. Na miłość odpowiedni moment to zawsze teraz. Tu i teraz. Pozdrawiam, Julka 🙂

    • Odpowiedz Marta Sieńska 23 lutego, 2018 z 13:42

      Absolutnie się z Tobą zgadzam. Pięknie to napisałaś: Na miłość odpowiedni moment to zawsze teraz. Dokładnie tak. Dziękuję Ci za Twoją niezwykłą refleksję. ?

  • Odpowiedz Grzesiek zwany długim 13 maja, 2018 z 22:33

    “Jestem tak idealnie niedoskonały, że bardziej idealny już nie mógłbym być. Jestem tak perfekcyjnie nieposkładany, że nie wiem, gdzie podziałem wstyd i chce mi się żyć!” – Zeus – “Idealnie niedoskonały” 🙂

    Jestem niedoskonały, błądzę i ranię czasami innych. Ale pomimo tego Tata mnie kocha i mówi wstań i walcz dalej 🙂

    Pozdrawia 🙂

  • Zostaw odpowiedź

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.