O LUDZIACH O MNIE

“Czereśnie zawsze muszą być dwie”

Czerwiec 6, 2018

“Człowiek nie powinien być sam na tym świecie. Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce. Tak jak człowiek, gdy kocha-rozkwita.”

Magdalena Witkiewicz “Czereśnie zawsze muszą być dwie”
Kiedy przeczytałam książkę Magdaleny Witkiewicz “Czereśnie zawsze muszą być dwie”, pomyślałam, że to musi być prawda. Patrzę na czereśnię w moim ogrodzie, która rosła przez lata samotnie – nie mogła zakwitnąć, nie mogła się rozwinąć i wydać owocu. Patrzę na swoje serce i widzę, że nie jest w stanie rozwijać się, kwitnąć i owocować bez miłości. Czereśnia potrzebuje innego drzewa – najlepiej czereśni, moje serce potrzebuje innego serca – najlepiej podobnego jemu samemu, aby rozkwitać.
Zdarza się, że spotkamy swoją Czereśnię na ziemi. Nagle wszystko nabiera innych barw, serce jakoś samo tak przyspiesza, myślisz o niej i pragniesz spełnić jej marzenia.
Zdarza się, że spotykasz swoją Czereśnię, bratnią duszę, i choć nie jesteście dwiema połówkami jabłka, bo każde zostało stworzone kompletnie, to jednak masz przekonanie, że akurat ta Czereśnia jest właśnie dla Ciebie.
 Wcale to nie oznacza, że kobieta musi znaleźć swoją Czereśnię w mężczyźnie, a mężczyzna w kobiecie, choć i tak zdarzyć się może.
Czasem wystarczy przekonanie, że znacie się od lat, chwytanie wszystkiego w lot, porozumiewanie się bez słów, albo takie samo spojrzenie na świat i wiesz, że to właśnie TA.
Fajnie, kiedy jesteście blisko.
Bywa jednak, że pragniecie być blisko, ale z różnych powodów nie jest to możliwe.
Czasem nie wiadomo jak i dlaczego, Czereśnia znika.
Zniknęła nagle, niepostrzeżenie i moja.
Przepłakałam 3 dni.
A potem ktoś uświadomił mi, że…
Czereśnie wcale nie rosną od tak, zawieszone w próżni. I choć się zagubiły, wciąż wszelkie soki do życia czerpią z drzewa, na którym rosną, mają jeden korzeń. I, że choć ta druga Czereśnia zniknęła, warto pamiętać o tym, że jest Źródło.
Przez kilkadziesiąt godzin płaczu myślałam o tym, że tej swojej Czereśni już nigdy nie zobaczę, że nie zamienię z nią słowa już więcej, że nie usłyszę jej głosu. Wywołało to we mnie ogromny smutek, żal, rozrzewnienie. A przecież… to nie jest tak, że ta Czereśnia przestała być moją Czereśnią. To wcale nie jest tak, że nigdy już jej nie zobaczę… Bo jeśli każda z nas, choćby z oddzielna, zanurzy się w Źródle, w tym Źródle właśnie możemy się spotykać. Więcej, to  oddzielenie teraz, wcale nie musi być oddzieleniem na zawsze. Dopóki czerpiemy z jednego Źródła, wciąż możemy być razem.
Czereśnio,
Pamiętasz, jak mówiłam, że kocham Cię w Panu? Wciąż możemy spotykać się w Nim, gdziekolwiek  jesteśmy, jacykolwiek jesteśmy, zawsze. Chcesz? 

 

To naprawdę nic, że…

“Czasem marzenia spełniają się w nieco inny sposób, niż tego oczekujemy.”

Magdalena Witkiewicz “Czereśnie zawsze muszą być dwie”
Ps. Serdecznie polecam Wszystkim, bez wyjątku, książkę Magdaleny Witkiewicz “Czereśnie zawsze muszą być dwie” – Wszystkim – i tym sparowanym i tym samotnym czereśniom. Dotyka serca bardzo, bardzo głęboko.

Może ci się spodobać również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.