O BOGU O LUDZIACH O MNIE

PRAWDA o mnie.

21 sierpnia, 2018

Kim jestem? Jaka jestem? Jaka jest prawda o mnie?

Często mierzę się z tymi pytaniami. Szukam odpowiedzi. Co zrobić, by je znaleźć?

Po 1. JA.

Lubię te momenty w ciągu dnia, kiedy mogę usiąść sama ze sobą, kiedy mogę nawiązać kontakt ze swoim najgłębszym ja i poznać jego największe radości, lęki, potrzeby,  troski. Ten czas jest nam potrzebny bardzo. Wciąż mamy tyle niedokończonych wspólnych dialogów, tyle tematów omówionych wielokrotnie, które mimo upływu czasu się nie wyczerpują. Raz rozmawiam, innym razem milczę i potrzebuję sama siebie przytulić. Ważny to jest etap w samorozwoju, takie dbanie o samą siebie, o swoje wewnętrzne dziecko, otoczenie go opieką, podarowanie mu poczucia bezpieczeństwa i przekonanie go, że może na mnie liczyć.

Jednak to, co wiem sama o sobie po przebywaniu ze sobą – nie jest wszystkim. Zdarza mi się przecież patrzeć na siebie zbyt krytycznie, albo za mało krytycznie. Zdarza mi się zderzać z oskarżeniami w mojej głowie, które… mogą, owszem, pochodzić od mojego ja, ale mogą pochodzić także od złego. Dlatego też, to co wiem i to – czego nie wiem, potrzebuję skonfrontować z innymi.

Po 2. INNI.

Inni wcale nie oznacza osobę pierwszą lepszą z brzegu – choć i tak zdarzyć się może, że dzięki nowej osobie, o której nie wie się niczego, można wiele dowiedzieć się o sobie właśnie. Potrzebni nam są inni ludzie, mi są potrzebni inni ludzie, bym mogła, to co wiem i to czego nie wiem o sobie odbić w lustrze ich miłości. Może to być kierownik duchowy, terapeuta, dobry przyjaciel, nie ma znaczenia jak taką osobę nazwiesz. Potrzeba nam jednak drugiego człowieka. Trzeba zgodzić się na to, że niektórzy są nam dani na chwilę, inni na zawsze. Zdarza się jednak, że widzą więcej, niż my często sami potrafimy w sobie zobaczyć. Wszyscy oni prowadzą nas do prawdy o nas samych.

Nie można jednak na ludziach się zatrzymać. Potrzeba jeszcze to wszystko odbić w lustrze największej… Boskiej Miłości.

Po 3. BÓG.

On jeden zna mnie najlepiej. Toż to w końcu On stworzył mnie na swój obraz i podobieństwo, “zna moje imię, wymyślał mnie troskliwie”*. On, który policzył włosy na mojej głowie, zna moje radości i wszystkie rany, które być może sama przed sobą zakopałam gdzieś głęboko i do których nie chcę się przyznać.

Potrzebuję poznawać siebie, potrzebuję tego, co mogę w sobie odkryć dzięki innym, potrzebuję wiedzieć, kim jestem w Jego oczach.

Potrzebuję PRAWDY o sobie samej.

I potrzebuję tych trzech dróg, aby rzeczywiście ją odnaleźć.

 

* Magda Frączek – Effatha

Może ci się spodobać również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.