O BOGU O LUDZIACH O MNIE

Powiedz: Jestem cudowna! I po prostu w to uwierz.

Wrzesień 9, 2018
“- Więc, mówisz mi, że powinienem porzucić wszelkie wątpliwości, ponieważ jestem lepszy, niż mi się wydaje? Że postrzegasz mnie inaczej, niż ja sam siebie widzę? – Patrzę mu głęboko w oczy i przytakuję. – Tak. Dokładnie tak mówię. – Ściska moje dłonie i unosi brwi, by podkreślić swój punkt widzenia, po czym dodaje: – Dokładnie to samo mówię o tobie.”
Kim Holden, “Gus”

Zatrzymuję się nad tym zdaniem, popijając kawę z kubka z napisem: Jesteś cudowna! I uśmiecham się do tej myśli, bo rzeczywiście w tym moim dziś jestem w stanie tak na siebie popatrzeć.

Przez lata byłam biednym, szaroburym brzydkim kaczątkiem. Wszystko we mnie mówiło mi o tym, że jestem beznadziejna, słaba,  nic nie warta. A kiedy to, co się samemu myśli, znajduje jeszcze dodatkowo potwierdzenie w komunikatach osób bliskich – trudno wierzyć, że tak naprawdę to jest inaczej. Przez wiele lat mojego dzieciństwa i młodości miałam ochotę po prostu umrzeć, niż słuchać tego głosu, jak bardzo jest ze mną coś nie tak. Potem jeszcze wielokrotnie popełniłam ten błąd. Szukałam w niewłaściwych miejscach, u niewłaściwych ludzi, w niewłaściwy sposób.

Z perspektywy czasu wiem, że prawdy o mnie muszę szukać gdzie indziej. Po pierwsze w sobie samej, gdzie Bóg podczas stwarzania mnie ukrył setki pięknych darów i pragnień, po drugie u ludzi, którzy mi dobrze życzą i widzą więcej. Na szczęście przez te wszystkie lata miałam przy sobie takiego anioła stróża w postaci człowieka o szerokim sercu, który powtarzał mi do upadłego: “Jesteś nieoszlifowanym, ale pięknym diamentem”,  jasno dając mi do zrozumienia, że we mnie wierzy. Ta wiara człowieka, o którym wiedziałam, że chce dla mnie dobrze, to było coś, co pchało mnie od dziecięcych lat do przodu, to też było coś, co nie pozwoliło mi kompletnie zamknąć mojego serca na Boga, którego przez lata o tak wiele obwiniałam. Dzięki postawie tego człowieka, dzięki jego wierze w Boga, w Boga dobrego … i we mnie, wciąż mam otwarte serce.

Ważna jest ta wiara. Ważne jest by ufać zdaniu tych, którzy chcą dla nas dobrze, pragną dla nas prawdy i szczęścia. Ważne jest, by ufać sobie, temu, co Bóg zasiał w naszym sercu w chwili stwarzania nas. Ufać szczególnie temu Jego słowu i Jego obietnicy, gdy mówi:

“Jesteś z mojego rodu.” (Dz 17,28)

“Znałem Cię zanim ukształtowałem Cię w łonie matki.” (Jr 1,5)

“Cudownie Cię stworzyłem”. (Ps 139,14)

I wziąć to za pewnik, że faktycznie tak jest. Pomimo wszystkich moich grzechów do tej pory popełnionych, każdego: “więcej już nie dam rady”, różnych wad, rozmieniania siebie na drobne, okradania się przez siebie samą i przez innych z piękna, dobra, godności, pomimo bólu, trudu, łez i wątpliwości. Pozwolić sobie na ten jeden pewnik.

JESTEM CUDOWNA.

ZOSTAŁAM STWORZONA CUDOWNIE.

I choć – nie tylko w mojej głowie – mam o 20 kg za dużo, wielki nos i wiele fizycznych mankamentów, i choć strasznie sobie w życiu nagrabiłam, wielokrotnie siebie zraniłam i dałam się zranić, i choć tak wiele mi jeszcze nie wychodzi, wiem, że jestem cudowna. I z tego już nie dam się ograbić, nie pozwalam się ograbić.

Dużo czasu zajmuje odgrzebywanie się z kłamstw latami odkładanymi i zakorzeniającymi się w naszych głowach, podświadomości, sercach. Ale naprawdę warto! Bowiem to niezwykle uwalniające uczucie: W końcu być SOBĄ, taką, jaką mnie stworzył Bóg Ojciec i jaką mnie chciał. Bez ton maskującego makijażu na twarzy i sercu. Płakać, kiedy coś rozdziera serce, śmiać się do rozpuku, ukazując dołeczek w lewym policzku bez wstydu, tęsknić każdą komórką ciała i duszy, kochać całą sobą i na amen.

Taka właśnie ja jestem.

Taka właśnie Ty jesteś.

CUDOWNA.

 

Może ci się spodobać również

4 komentarze

  • Odpowiedz Pokochana Wrzesień 10, 2018 z 10:50 pm

    Pięknie powiedziane 🙂 gdy wiesz kim jesteś łatwiej jest zmieniać świat na lepszy. Dostrzeżenie piękna zaczyna się od siebie! 😀 Pozdrawiam!

    • Odpowiedz Marta Sieńska Wrzesień 11, 2018 z 7:21 am

      Bo i zmiany trzeba zacząć od siebie! 🙂 Dokładnie tak! 🙂 Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam! <3

  • Odpowiedz Babcia Gawędziarka Lipiec 16, 2019 z 9:56 pm

    Bardzo się wzruszyłam tym wpisem. Ja nie umiem przestać Boga obwiniać i nie jest mi łatwo uwierzyć w Jego dobro, choć codziennie o to walczę. Dziękuję za ten wpis! ❤️

    • Odpowiedz Marta Sieńska Sierpień 3, 2019 z 2:24 pm

      Daj sobie czas. Wszędzie. We wszystkim. ❤ On to rozumie. Wiem to.

    Zostaw odpowiedź

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.