O BOGU O LUDZIACH O MNIE

co to jest prawda

Sierpień 19, 2019

Nigdy nie wiem, jak zacząć. Więc może zacznę tak: CO TO JEST PRAWDA? Albo inaczej… Zadam Wam kilka pytań. Pomyśl. Albo lepiej. Rzucę kilka tez, zastanów się, czy się z nimi zgadzasz.

Bóg stworzył człowieka na Swój obraz i podobieństwo.
Kiedy patrzę na siebie/na drugiego człowieka, a szczególnie na małe dziecko, to doświadczam tego, że Bóg stworzył mnie/ich naprawdę cudownie.
Bóg mnie kocha bez względu na wszystko. Zawsze. Niezmiennie.
Bóg zawsze mnie chciał, od początku stworzenia świata, albo nawet przed – byłam/byłem w Jego zamyśle.
Bóg pomaga mi w każdych okolicznościach i niezmiennie troszczy się o mnie.

PRAWDA? FAŁSZ?
Myślisz raczej, że prawda. I słusznie.
A teraz kolejny zestaw tez.

Jestem grzesznikiem i wielokrotnie zraniłem Boga, siebie i drugiego człowieka.
Kłamałam.
Kradłam.
Cudzołożyłam.
Składałem fałszywe świadectwo.
Biłem.
Upijałem się.
Gorszyłem.
Krzywo patrzyłem na sąsiada.
Obgadywałam koleżankę z pracy.
Zdradziłam. Boga. Siebie. Drugiego człowieka.

PRAWDA? FAŁSZ?
Smutna, ale także prawda. Bo skutki grzechu pierworodnego wciąż są widoczne w naszym życiu. Zostaliśmy skażeni grzechem. Jesteśmy grzesznikami.

Każdy medal ma dwie strony. Jestem uboga i nędzna. Bez Boga nic nie znaczę. Owszem. Potrafię być dobrym człowiekiem. Ale czy potrafię być prawdziwym człowiekiem?
A prawda o nas, ludziach, jest taka, że jako cudownie stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, zdolni jesteśmy do dobra, miłości, współczucia. Potrafimy pochylić się nad chorym i biednym, spojrzeć ze współczuciem, podzielić się dobrem, które mamy z drugim człowiekiem. Bolą nas wojny, kataklizmy, tragiczne wypadki. I tacy jesteśmy. Ale potrafimy też drugiemu przyłożyć i zabić go. Choćby tylko słowem. Potrafimy kłamać na potęgę, aby tylko zachować w czyichś oczach tzw. „twarz”. W imię przyjemności albo poszukiwania tzw. prawdy o sobie, zarzucamy swoje zobowiązania, które w pełnej wolności wzięliśmy na siebie, zdradzamy. Boga, Kościół, męża/żonę, dzieci, wiernych. Zapominamy, że wykorzystywanie czasu pracy dla celów prywatnych albo przywłaszczanie choćby drobnych rzeczy, powierzonych nam do wykonania tej pracy to zwykła kradzież, a obgadywanie koleżanki czy sąsiada, to również sianie zgorszenia.

Bóg Cię kocha. To prawda. Bez względu na wszystko/ze wszystkim/pomimo wszystko. Jest miłosierny i nie ma dla Niego takiego grzechu, którego by Ci nie mógł wybaczyć, takiej słabości, z której nie mógłby Cię wyciągnąć.
Ale jest również sprawiedliwy i nawołuje Cię do życia w Prawdzie. A Prawda jest tylko Jedna. I Chrystus Nią jest. Bóg nieustannie wzywa nas do nawrócenia. Czeka na moment, w którym każde z nas stanie z Prawdą twarzą w Twarz. I pójdzie drogą swojego przeznaczenia. Ku świętości.

I mówiąc to do Was, mówię to w pierwszej kolejności do siebie.
I życzę też sobie i Wam życia w Jedynej Prawdzie.
Niech nasze drogi będą drogami do świętości.

Może ci się spodobać również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.