Kategoria przeglądania

O ŚWIECIE

    O BOGU O LUDZIACH O MNIE O ŚWIECIE

    Prawda Was wyzwoli.

    Kwiecień 29, 2019

    Ścieżki są dwie. Albo żyć w prawdzie, albo nie. Próbować wkładać cudze buty, albo przyznać, że coś nam nie leży. Przed sobą, przed Panem Bogiem, albo i przed innymi. Doskonale to rozumiem, że nie jest łatwo przyznać się do tego, że się czegoś nie wie, czemuś nie potrafi się zaufać, że nie jest się w stanie iść jakąś ścieżką, o której mówią, że na pewno jest właściwa i właśnie to powinnaś, powinieneś zrobić.

    „Poznacie prawdę, a prawda Was wyzwoli.” (J 8,32)

    Jak to jest prowadzić katolickiego bloga, który już w samej nazwie wskazuje, że traktuje o Bogu, a jednocześnie być w kryzysie i się do tego wszystkiego publicznie przyznawać? Chyba jest właściwie. Teksty, które się tu pojawiają, są jakąś prawdą o mnie. Nie mogłam więc i w tej dziedzinie pozwolić na kłamstwo. Chciałam też, byście byli czujni, bo łatwo jest się dać omamić, łatwo jest zejść na boczny szlak. Mam nadzieję, że w żaden sposób Was nie zwiodłam, że nie uprawiam tu herezji. Bo tego nie mogłabym sobie wybaczyć. Ufam, że gdyby kiedyś coś takiego się wydarzyło, będziecie bić na alarm. Bardzo Was o to proszę.

    Ale dlaczego Wam o tym mówię… Mówię, bo prawda jest tym, od czego należy wyjść. Bez prawdy o sobie samej/samym, nie da się pójść właściwą ścieżką, ciągle się będzie zbaczało z trasy na lewo i prawo, albo idąc w cudzych butach, nabawimy się otarć i zniechęcimy do dalszej drogi.

    Dałam sobie prawo do bycia w kryzysie. Przyznałam, że proponowane przez innych ścieżki nie są dla mnie, co wiązało się z pewnym bólem, stratą, niezrozumieniem. Przyznałam przed sobą i przed Bogiem, że mam wątpliwości. Przyznałam, że boli mnie serce i że w pewne rzeczy nie jestem w stanie brnąć. Przyznałam się też do tego, że brakuje mi miłości, że przy całym tym pragnieniu we mnie, nie umiem kochać. Przyznałam też, że ogarnia mnie paniczny lęk, który mnie ogranicza i nie pozwala często zrobić kroku na przód, przez co nie jestem w stanie dorównać kroku innym. Zrozumiałam, że to co jest dobrą ścieżka dla jednego, u mnie kompletnie się nie sprawdza, a dalsze katowanie się tym, nie ma najmniejszego sensu. Za dużo to powodowało we mnie irytacji, rozczarowania sobą samą, demotywacji, poczucia beznadziejności i przekonania, po raz kolejny, że nie jestem nic warta, bo nie umiem, nie potrafię, nie rozumiem.

    Żebyście mnie dobrze zrozumieli. To nie jest tak, że przestałam wierzyć w Boga, że przestałam wiedzieć, że ON JEST, żyje i działa. WIEM. Wiem też, że jest doskonały. Tylko boli mnie, że ja niedomagam. Jestem w kryzysie, bo jestem rozczarowana samą sobą. Jestem w kryzysie, bo jestem rozczarowana ludźmi. Jestem w kryzysie, bo tak bardzo bym chciała umieć, potrafić, rozumieć, ale nie jestem w stanie. Mogłabym dalej w to brnąć i dać się zabijać. Albo przyznać, że coś nie działa i Boga poprosić o pomoc, poszukać z Nim innych rozwiązań. Nie udawać, a stanąć w prawdzie.

    To nie jest nic złego – być w kryzysie. To nie grzech mieć wątpliwości – miał je przecież po zmartwychwstaniu Jezusa i święty Piotr i święty Tomasz. Grunt, to nie odpuszczać na tym etapie, tylko prawdziwie zacząć szukać odpowiedzi. Jeśli uczciwie będziemy szukać prawdy, to ją odnajdziemy. Jeśli nie dziś, to za rok, dwa, pięć lat. Ale odnajdziemy.

    Bardzo chcę w tej drodze iść z Panem Bogiem, przykleić się do Jego serca, wsłuchiwać się w tego Serca rytm, i do tego dźwięku dostrajać swoje kroki. Bo jeśli uczciwie pójdę z Nim, zamiast oburzać się na to, że nie rozumiem, dojdziemy do jednego celu. A celem tym jest Niebo. Chciałabym bardzo nie zgubić się i dać się zaprowadzić do tego mieszkania w domu Ojca, które właśnie dla mnie przygotował.

    Nie poddawajcie się. Szukajcie. Bo szukający znajdą. Proście, a będzie Wam dane. Kołaczcie, a naprawdę Wam otworzą.

    Pokój Siostry i Bracia, Pokój Wam.

  • O ŚWIECIE

    Burza wokół “UWOLNIJ MNIE”

    Nie ma co ukrywać, że idąc do kina na film „Uwolnij mnie”, swój rozum trzeba mieć, a i jakieś ogólne pojęcie o rycie egzorcyzmów i całej tej egzorcyzmowo-uwolnieniowej otoczce też. Prawda jest taka, że…

    Październik 11, 2018
  • O BOGU O LUDZIACH O MNIE O ŚWIECIE

    Mój PIERWSZY raz.

    Na początku jest lęk, ale i ekscytacja. Czekasz na tę chwilę, napawasz się nią. Karmisz się opowieściami innych o tym doświadczeniu. Chcesz się dowiedzieć jak to naprawdę jest, nie wiesz jednak, czego powinieneś się…

    Czerwiec 4, 2018
  • O LUDZIACH O MNIE O ŚWIECIE

    Wierzysz w to, że masz talent?

    Lubię czasem usiąść, kiedy już wszyscy wokół śpią, pomimo późnej pory zaparzyć sobie dobrą latte i zasiąść do filmu. Szczególnie upodobałam sobie historie ludzi, którzy choć zgoła niepozorni, nie poddali się przeciwnościom, i w…

    Styczeń 10, 2018
  • O LUDZIACH O MNIE O ŚWIECIE

    “Biada nam, jeśli…”

    Pisałam już Wam nie raz o tym, że Boga można spotkać w drugim człowieku, przez drugiego człowieka. Bo i można! Ale dziś zaczęłam się zastanawiać intensywnie nad tym, czy ja w ogóle chcę tego…

    Styczeń 4, 2018
  • O LUDZIACH O MNIE O ŚWIECIE

    Co masz zrobić jutro, zrób dziś.

    Nie czekajcie z niczym, o czym macie przekonanie, że jest dobre, choćby nawet do jutra. Zakaszcie rękawy i weźcie się za to dziś! Jeśli potrzeba Wam pomysłu, stwórzcie sobie warunki, które Was zainspirują. Czasem…

    Grudzień 8, 2017