Tag przeglądający

CÓRKA

    O BOGU O MNIE

    “Córko moja…”

    Wrzesień 21, 2017
    Zapewne nie raz zdarzyło Ci się usiąść w cichym kąciku Twojego domu i zastanawiać się, jaki jest Bóg Ojciec. Czy miłosierny i dobry, czy może groźny i sprawiedliwy? Być może trudno Ci jest nawiązać z Nim relację, bo myślisz właśnie w ten sposób: Bóg karze za grzechy. Stworzył świat i o nim zapomniał. Jest groźny i tylko czeka aż się potknę, by móc wtedy pokazać mi jaka jestem słaba… To wcale nie jest prawda! Bóg taki nie jest!
    On jest najczulszym Ojcem jakiego możesz tylko spotkać.
    Ostatni czas uświadomił mi, że pryzmat, przez jaki patrzę na Boga Ojca Niebieskiego, zrodził się na mocy mojej relacji z ojcem ziemskim, który jest tylko człowiekiem, być może słabym, oziębłym, trudnym, zamkniętym, zapominającym o potrzebach swojego dziecka, myślącym o sobie… I kiedy patrzysz na swojego ziemskiego tatę dochodzisz do wniosku, że pewnie Bóg jest właśnie taki sam, a może nawet gorszy. Otóż… Nie jest.
    Potrzeba nam oczyścić ten Obraz, Boże oblicze, pozbyć się tej dodatkowej farby naniesionej obrazem niedoskonałego ziemskiego ojca, zmazać ją, zmyć, zeskrobać. By odkryć piękne oblicze dobrego, Miłosiernego Boga trzeba zakasać rękawy i jak przy remoncie domu podjąć trud, zerwać tapetę, i kolejne warstwy farby, aż dotrzemy do prawdziwego Boskiego oblicza w nas samych. To bardzo wymagające zadanie. Szczególnie, że to nie wszystko. Bo takie oblicze Boga, jak to po zerwaniu farby, może być obliczem podrapanym. Potrzeba wtedy kolejnego wysiłku, by ten obraz Boga w nas odrestaurować. To zdrapywanie, odkopywanie, oczyszczanie to proces, który wymaga długofalowego działania, wchodzenia w głąb. Ale to proces warty zachodu, godny uwagi, potrzebny. Bo tak, a nie inaczej jesteśmy w stanie odkryć w sobie obraz Córki Boga, Syna Boga, którzy zostali stworzeni na Jego obraz i podobieństwo, tylko tak jesteśmy w stanie odkryć w sobie cząstkę Boskiej godności.